Jak podobają Ci się moje wiersze?
środa, 13 grudnia 2017
Druga Połowa .
gdzieś tam daleko pośród
wielkich miast
jest druga połowa spadających gwiazd
odzwierciedleniem maj duszy
może cierpi nie potrafi się
odnaleść
szukając odbicia swojego ja
przeznaczenia
stara legenda mówi
rodzi sie dusza rozpołowiona na pół
jedną jesteś ty
a drugą ja
dwa kawałki rozbite na pół
zrodzone nie stworzone
a tak bardzo od siebie oddalone .
ZŁOTO
nie szukaj złota
w śród ludzi
nie szukaj miłości
nie szukaj szczęścia
ni radości
sama bierz co chcesz
naucz się dawać ale i brać
bo w tedy Życie ma lepszy smak
otwieraj swe oczy a nie serce
bo serce nie zawsze ci powie
co znaczy dostać nagrodę
złoto to dobro ludzkiej duszy
to co nas otacza
to czego nie widzimy
a tak bardzo pragniemy
dzielenia sie dniem i nocą
bycie ze sobą na dobre i złe
czyniąc dobro
nie szukaj złota
w śród ludzi
nie szukaj miłości
nie szukaj szczęścia
ni radości
sama bierz co chcesz
naucz się dawać ale i brać
bo w tedy Życie ma lepszy smak
otwieraj swe oczy a nie serce
bo serce nie zawsze ci powie
co znaczy dostać nagrodę
złoto to dobro ludzkiej duszy
to co nas otacza
to czego nie widzimy
a tak bardzo pragniemy
dzielenia sie dniem i nocą
bycie ze sobą na dobre i złe
czyniąc dobro
Mój DOM
kraina jezior i lasów
natchnieniem jest szum drzew
ptaków śpiew
leśne ścieżki od dawna nie chodzone
prze zemnie odwiedzone
miejsca rybakom znane
dzikie plaże
przez jezioro zabrane
kiedyś się w nim kąpałem
nad nim ognisko paliłem
kochałem
miejsca te w pamięci zostały
samotnie brzegiem
jeziora spacerowałem
kończyć już pora
ryby jadłem z tego jeziora
dawne czasy wspominałem
nazwy jeziora nie zapomniałem
dotarłem tam gdzie chciałem
na mapie je znajdziecie
Jabłoń je nazwali
lecz my tubylcy
Brzozo laskiem je nazywamy
kraina jezior i lasów
natchnieniem jest szum drzew
ptaków śpiew
leśne ścieżki od dawna nie chodzone
prze zemnie odwiedzone
miejsca rybakom znane
dzikie plaże
przez jezioro zabrane
kiedyś się w nim kąpałem
nad nim ognisko paliłem
kochałem
miejsca te w pamięci zostały
samotnie brzegiem
jeziora spacerowałem
kończyć już pora
ryby jadłem z tego jeziora
dawne czasy wspominałem
nazwy jeziora nie zapomniałem
dotarłem tam gdzie chciałem
na mapie je znajdziecie
Jabłoń je nazwali
lecz my tubylcy
Brzozo laskiem je nazywamy
WINA
dziś zrozumiałem
czym jest pycha ludzka
zawiść
objenntność
zło
tego świata
gonimy za jednym
czego naj bardziej nam trzeba
zapominamy o dobrym słowie
o własnym człowieczeństwie
to boli
ale trzeba zrozumieć ludzi
pieniądz rządzi światem
to nie wina świata
my go zmieniamy
tak jak chcemy
słowa ranią mocniej niż
celnie zadana rana
sprawiają ból
nie cofniesz ich
raz powiedziane
zapamiętane zostaną
i w sercu ból
dziś zrozumiałem
czym jest pycha ludzka
zawiść
objenntność
zło
tego świata
gonimy za jednym
czego naj bardziej nam trzeba
zapominamy o dobrym słowie
o własnym człowieczeństwie
to boli
ale trzeba zrozumieć ludzi
pieniądz rządzi światem
to nie wina świata
my go zmieniamy
tak jak chcemy
słowa ranią mocniej niż
celnie zadana rana
sprawiają ból
nie cofniesz ich
raz powiedziane
zapamiętane zostaną
i w sercu ból
ludzie nie są jak kartka papieru
czy okładka książki
są z krwi i kości
też uczucia mają
wzrok
słuch
czytać też umieją
ludzie w samotności żyją
nie rozumiani
nie docenieni
nie wspierani
starają się
o aprobatę
o to by ktoś zauważył
to piękno co w sobie maja
obietnicę składają
tak wiele miłości
przelewają
poświęcją
swój czas
nic w zmian nie żądają
choć ubodzy ciałem
bogaci duszą
wszystkich kochają
czy okładka książki
są z krwi i kości
też uczucia mają
wzrok
słuch
czytać też umieją
ludzie w samotności żyją
nie rozumiani
nie docenieni
nie wspierani
starają się
o aprobatę
o to by ktoś zauważył
to piękno co w sobie maja
obietnicę składają
tak wiele miłości
przelewają
poświęcją
swój czas
nic w zmian nie żądają
choć ubodzy ciałem
bogaci duszą
wszystkich kochają
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)