Jak podobają Ci się moje wiersze?
sobota, 25 kwietnia 2015
Kobieta z dzieckiem
Kiedyś powiedziałem
Żadna kobieta mnie nie zrani
Trafiło mnie
10 lat tego się bałem
poznałem ją
Kobietę z dzieckiem
którą kochałem
każdego dnia
o niej myślałem
z nią i jej dzieckiem życie wiązałem
i tej miłości się bardzo bałem
Przez jedno zdanie ranę zadałem
Głupi byłem
przyznaje szczerze
że to ja ją zraniłem
dziecko ucierpiało
Dwoje dorosłych ludzi się rozstało
Zagubiona zapłakana
wpadła w ramiona innego
Przeprosić chciałem ale nie umiałem
stracone nadzieje
to moja kara w sercu rana
i dusza zapłakana
PAPIEROS
cichy zabójca
jakich mało
bezszelestnie zabija
z każdym wdechem
nie boli
trudny do wykrycia
zabiera minuty życia
świadomy jesteś tego
lecz uwolnić nie potrafisz się od niego
to nałóg
zabija
świadomy jesteś tego
jak uwolnić się od niego ?
rzucasz go
i sięgasz po niego
pragnie silniejsze jest
kiedy nie masz paczki już
sięgasz po niego znów i znów
a on zabija twoje ciało
i krzyczy mało
dobre uczynki
Jak są nagradzane?
czy za pieniądze ?
czy za nagrodę ?
a może za nagrodę w niebie
Jak to jest że człowiek dobry jest
czy za pieniądze ?
czy za nagrodę ?
a może za nagrodę w niebie
Jak to jest że człowiek dobry jest
Dzisiejsze zdarzenia dnia
Łomża karta visa znaleziona
do banku oddać trzeba
wchodzę do banku pełno ludzi w koło
jedno okienko wolne
wiec podchodzę i mówię
znalazłem kartę na terenie miasta
wtem śmiech słyszę w oddali
kobieta na zgubiona kartę się żali
nazwisko usłyszałem
kobieta podchodzi kartę dostaje
a ja nawet dziękuję nie usłyszałem
Niby niewiele a tyle radości
z ludzkiej życzliwości
kobieta słowem się nie odezwała
czy była uradowana czy zamurowana
morał tego taki ze nagrody nie dostałem
lecz z czystym sumieniem zostałem
Łomża karta visa znaleziona
do banku oddać trzeba
wchodzę do banku pełno ludzi w koło
jedno okienko wolne
wiec podchodzę i mówię
znalazłem kartę na terenie miasta
wtem śmiech słyszę w oddali
kobieta na zgubiona kartę się żali
nazwisko usłyszałem
kobieta podchodzi kartę dostaje
a ja nawet dziękuję nie usłyszałem
Niby niewiele a tyle radości
z ludzkiej życzliwości
kobieta słowem się nie odezwała
czy była uradowana czy zamurowana
morał tego taki ze nagrody nie dostałem
lecz z czystym sumieniem zostałem
ZAMEK
zamek z pasku w myślach budowałem
lecz o wierzy by zamknąć swe smutki
zapomniałem
składałem szepty w głośne słowa
by od początku zamek budować
tak lata mijały wieki '
w zapomnieniu wieża ukryta
zamek w ruinę się obraca
porasta smutkiem opuszczona wieża
wszystkie dzwi zaryglowane
nowe zamki powstać muszą
gdy tą jedną wierze zagłuszą
to mój zamek w którym sie wychowałem
któremu życie swe oddałem
w nim kochać umiałem
w nim po cichutku życie układałem
nie tylko dla siebie go budowałem .
lecz o wierzy by zamknąć swe smutki
zapomniałem
składałem szepty w głośne słowa
by od początku zamek budować
tak lata mijały wieki '
w zapomnieniu wieża ukryta
zamek w ruinę się obraca
porasta smutkiem opuszczona wieża
wszystkie dzwi zaryglowane
nowe zamki powstać muszą
gdy tą jedną wierze zagłuszą
to mój zamek w którym sie wychowałem
któremu życie swe oddałem
w nim kochać umiałem
w nim po cichutku życie układałem
nie tylko dla siebie go budowałem .
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)