Prawie
setkę wierszy napisałem
parę
tysiące ludzi poznałem
kilkoro
osobiście poznać chciałem
dla
kilku wiersze napisałem
lecz
samotność opuścić mnie nie chciała
żadnej
nie pasowałem
kobiety
z pasją sercem szukałem
a
kiedy jej nie odnajdywałem
wiersze
pisałem i tak minęły lata całe
i
z każdym wierszem czegoś szukałem
nie
prawdy nie zrozumienia ale tego jednego westchnienia
w
samotnym życiu tematy wybierałem
nad
waszym i swoim życiem ubolewałem
czas
płynął nie ubłaganie 100 wierszy po mnie
zostanie
Fajne myśli w swoich wierszykach przekazujesz Grzesiu, ale mam nadzieje , ze na tych 100 nie zakończysz pisania, zycie biegnie dalej i pewnie przyniesie Ci jeszcze nie tylko tesknote ale i wiele miłych i radosnych chwil,tego Ci zycze z całego serducha i czekam na cos bardziej optymistycznego ;)
OdpowiedzUsuńTo już nie ubolewaj, tylko weź się do roboty i znajdź tą jedyną, bo jeszcze chcę zdążyć na przyjęcie zaręczynowe :)
OdpowiedzUsuń